Poznajmy się

Wędkarstwo to dla mnie zarówno pasja, jak i sposób na życie. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez wędki w ręku. Tym wspaniałym hobby zaraził mnie ojciec - doskonały wędkarz, który zawsze mi powtarzał: “Rób swoje i myśl nad wodą…”. Mimo że od mojego “pierwszego razu” z wędką minęło już ponad 20 lat, przybyło doświadczeń oraz gatunków poławianych ryb, do dzisiaj kieruję się tymi słowami.

Pamiętam każdą nieprzespaną z emocji noc przed wyjazdem na ryby i wyglądanie za okno w oczekiwaniu na ranek… Doskonale pamiętam również swoją pierwszą rybę. Okoń miał 20 cm i był “ogromny”. Dziś używam  przynęt nierzadko większych od “ogromnego okonia”, ale to właśnie od niego wszystko się zaczęło.

Moja “poważna kariera” wędkarska rozpoczęła się w wieku 13 lat, startem w spławikowym GP Okręgu Legnickiego. Na zawodach zająłem drugie miejsce i posmakowałem wędkarskiej rywalizacji. Dwa miesiące później wygrałem pierwsze Mistrzostwa Okręgu i przez następne pięć lat, tylko raz dałem sobie odebrać ten tytuł.
Po przejściu do Reprezentacji Okręgu seniorów, bardzo utrudniałem życie starszym kolegom.  W reprezentacji seniorów byłem nieprzerwanie do 2005 roku. W tym czasie kilkukrotnie brałem udzial w zawodach rangi ogólnopolskiej, w tym dwa razy w Mistrzostwach Polski.

Kiedy tylko miałem czas na “prywatne” łowienie, lubiłem zaszyć się w trzcinach, czekając na branie lina, albo zapolować na jesienne szczupaki.
Po studiach, w 2005 roku wyjechałem do Irlandii. Byłem oczarowany możliwościami wędkarskimi “Zielonej Wyspy”. Zamieszkalem w Galway, na zachodnim wybrzerzu, gdzie główną rozterką było…, gdzie łowić? Ocean z zupełnie nieznanymi gatunkami, jezioro z ogromnymi pstrągami i szczupakami, a może rzeka z łososiami? Zawsze marzyłem by mieć takie rozterki!

Przez 6 lat przygody z irlandzkimi rybami, złowiłem wiele gatunków, o których kiedyś mogłem tylko pomarzyć. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem, oraz poznawaniem nowych łowisk, lista gatunków się wydłużała, a poszczególne osobniki “rosły” z wyprawy na wyprawę. Nie bez znaczenia były i nadal są doskonałe kontakty z miejscowymi wędkarzami, którzy początkowo, bardzo nieufni, z czasem zmieniali swoje podejście i chętnie dzielili się swoimi sekretami.

Momentem przełomowym, było poznanie kolegi Jacka Gornego, kiedy to postanowiliśmy połączyć swoje siły i zająć się profesjonalnym przewodnictwem wędkarskim.

Wtedy to pasja stała się moim zawodem. Dziś mogę powieć że naprawdę kocham to co robię!

Obecnie współpracujemy z jednymi z największych biór podróży wędkarskich w Europie (Francja, Szwajcaria,Czechy).  Naszym przedstawicielem na Polskę jest fima Eventur Fishing.

Jestem również testerem sprzętu wędkarskiego, oraz przynęt niemieckiej firmy “Hybrida Wobbler”.

Za swoje największe wędkarskie sukcesy uważam min: złowienie i samodzielne wyholowanie Żarłacza Błękitnego o długości 245cm. Był to największy rekin złowiony w Galway Bay w 2008 roku.

Na wyprawach ze mną macie Państwo realną szansę na pojedynek z Rybą Życia, a oprócz tego na przeżycie niezapomnianej przygody, oraz wędkowanie w otoczeniu dzikiej przyrody i widoków zapierających dech w piersi.

Po wyprawie, wyjedziecie Państwo bogatsi o wiedzę i doświadczenie wędkarskie, które będziecie z powodzeniem wykorzystywać na prywatnych wyprawach.

Zapraszam do Irlandii,
zapraszam do skorzystania z moich usług, oraz do odwiedzenia moich łowisk!

Pozdrawiam, Tomasz Kurman

Linki